kasia klon

Afrodyta

116x86 cm; Akryl na płótnie

Krople Wody

Olej i akryl na płótnie

Nadwrażliwość lub „p-Fenylenodiamina“

116x86 cm; Akryl na płótnie

Pierwsza Kropla Wody
Pierwsza Kropla Wody
press to zoom
Ostatnia Kropla Wody
Ostatnia Kropla Wody
press to zoom

 

 

Cykl 12 obrazów prezentowany obecnie na wystawie Le Jardin Secret w Paryżu.

 

Cykl obrazów przedstawia moją interpretację stworzeń zwanych Aniołami morskimi (Gymnosomata). Inspiracją do powstania tej serii jest połączenie mitu o narodzinach Afrodyty z teorią ewolucji. Grecka bogini, podobnie jak wszelakie życie ziemskie wyłoniła się z morza. Obserwując intrygujące podwodne stworzenia nie da się uniknąć porównań do żeńskiej delikatności czy tajemniczości. Światło wydobywające się z mroku wabi barwną kolorystyką, a miękkie i płynne kształty kokietują widza. W mojej wizji skupiam się na symetrycznej, choć nadal organicznej i plastycznej formie. Celem jest poszukiwanie ikonicznego początku piękna, płodności i pożądania. Przedstawione istoty są uwodzicielskie, zmysłowe, dokonuje się w nich fascynująca transformacja. Wszystkie obrazy, mimo iż tak różnorodne, portretują to samo intrygujące stadium ewolucji, z którego w przyszłości powstanie Afrodyta.

 

Zdjęcia z wystawy można obejrzeć na facebooku:

https://www.facebook.com/kasiaklon.arts/

Aphrodite
Aphrodite

116x86 Acryl on canvass

press to zoom
Aphrodite
Aphrodite

116x86 Acryl on canvass

press to zoom
Aphrodite
Aphrodite

116x86 Acryl on canvass

press to zoom
Aphrodite
Aphrodite

116x86 Acryl on canvass

press to zoom
Aphrodite
Aphrodite

116x86 Acryl on canvass

press to zoom
Sensitiveness
Sensitiveness

116x81cm acryl on canvass 2015

press to zoom
Sensitiveness
Sensitiveness

116x81cm acryl on canvass 2016

press to zoom
Sensitiveness
Sensitiveness

116x81cm acryl on canvass 2016

press to zoom
Sensitiveness
Sensitiveness

116x81cm acryl on canvass 2016

press to zoom
Sensitiveness
Sensitiveness

116x81cm acryl on canvass 2016

press to zoom
Sensitiveness
Sensitiveness
press to zoom

We wrześniu 2013 roku, niedługo po otrzymaniu dyplomu Akademii Sztuk Pięknych w dziedzinie grafiki artystycznej, pojawiły się u mnie niepokojące objawy choroby. Opuchnięcie twarzy, rogowata skóra na powiekach, problemy z oddychaniem, wysypka, ból. Objawy te towarzyszyły mi przez kilka miesięcy gojąc się i pojawiając się ponownie ze zdwojoną siłą. Po konsultacji z lekarzem i testach alergicznych stwierdzono u mnie nadwrażliwość na p-Fenylenodiaminę - PPD, która występuje między innymi w farbie drukarskiej. Alergia nabyta, pojawiła się u mnie pierwszy raz dopiero po ośmiu latach intensywnego kontaktu. Jedynym sposobem leczenia jest unikanie styczności z alergenem. Zmieniłam dietę, wyrzuciłam większość kosmetyków, przestałam farbować włosy, pozbyłam się wszystkich ciemniejszych lub mocno kolorowych ubrań, które mogły zawierać w sobie PPD. Mimo to, praktykowanie pracy graficznej, nawet w masce i rękawiczkach, nie była możliwa. Nie mogłam wyzdrowieć z dawnych ran, póki kompletnie nie zaprzestałam kontaktu z grafiką. Czułam się przez to pozbawiona celu, pozbawiona jedynej rzeczy, w której byłam dobra. Jednak potrzeba ekspresji wzięła górę i mimo braku dostępu do mojej pracowni graficznej, zaczęłam szkicować nowe prace, które następnie przeniosłam na płótno. Prace przedstawiają moją alergię, przekształcając ją w ozdobny ornament. Tym sposobem udało mi się przemóc początkową niechęć do malarstwa oraz pogodzić się z alergią. Dziś malarstwo stało się moją główną dziedziną i pasją. Grafikę, chociaż sporadycznie, uprawiam nadal, uzbrojona w odpowiedni sprzęt i leki.